Dane teleadresowe
BASK - Stadnina Koni Albigowa
37-122 Albigowa k/Rzeszowa
"trasa E4 kierunek Przemyśl"
woj. podkarpackie

tel./+48 17 22 400 31
 
 
 
    Po zakończeniu działań wojennych na tych terenach już w 1944 roku inspektor Chowu Koni w Lublinie przejął Albigową z przeznaczeniem na stadninę. Zaczęto tam gromadzić klacze pełnej krwi angielskiej oraz półkrwi. W 1946 roku stadnina posiadała już 6 klaczy xx i 8 półkrwi, w tym 4 klacze xx i 1 półkrwi były hodowli Alfreda Potockiego.
 


      W 1947
roku ilość klaczy pełnej krwi powiększyła się do 11 sztuk. Opiekował się nimi Michał Holender, przedwojenny zastępca kierownika Stada Ogierów w Sądowej Wiszni. Jesienią klacze te odchodzą w większości do Kozienic (pełnej krwi) i do Skrzydłowa (półkrwi). W Albigowej zaczęto montować stadninę arabską, której kierownikiem, a następnie dyrektorem został Kazimierz Małecki przedwojenny oficer kawalerii - bardzo porządny człowiek, a koniuszym Józef Majchrzak, również całe życie pracujący z końmi, niestety już w podeszłym wieku i słabego zdrowia - zmarł jesienią 1954 roku.
Powiększ zdjęcie
Kazimierz Małecki
Powiększ zdjęcie
Józef Jakubowski
Powiększ zdjęcie Część masztalerzy pochodziła ze stadniny Potockiego, którą doskonale prowadzili w okresie międzywojennym generał Siarkiewicz, a następnie po jego śmierci Bolesław Orłoś. Byli to pracownicy bardzo zdyscyplinowani, posiadający duże umiejętności z dziedziny pielęgnacji koni. Umieszczając konie czystej krwi arabskiej w Albigowej, jakże trafnie odczytano wypowiedź prof. Jana Grabowskiego
Franciczek Mieszkowski
   
Powiększ zdjęcie
"Należy zakładać stadniny na ziemiach, których klimat i gleba jak wykazały długoletnie doświadczenia nie powoduje stopniowej utraty cech rasy arabskiej w dalszych generacjach".
Adam Niedziałkowski  
   
Wszystkim wiadomo, że arab jest koniem wschodu oraz że najlepiej on się chował na wschodnich kresach Polski. Niestety, po każdej z ostatnich wojen wschodnia granica naszego kraju przesuwa się na zachód, a tym samym znalezienie środowiska odpowiadającego koniowi czystej krwi arabskiej, staje się coraz trudniejsze. Okazało się, że Albigowa właśnie takie środowisko posiada.
 
 
         Klimat kontynentalny: gorące, suche lata i surowe zimy. Gleba - zbielicowane lessy, latem zmieniające pastwiska w betonową pustynię, która doskonale hartowała ścięgna, a wiosną i jesienią lepkie błoto uodparniało pęciny na wszelkiego rodzaju "grudy". Bardzo silne wiatry wywiewały wprost ze stajen wszelkiego rodzaju zarazki. Toteż choroby młodzieży (przy zastosowaniu oczywiście hartującego wychowu oraz regularnych dezynfekcji pomieszczeń) należały do wielkiej rzadkości oraz szybko przechodziły bez poważniejszych następstw. Areał Albigowa posiadała niewielki - 213 ha, w tym 14 ha doskonałych śródpolnych łąk i 20 ha pastwisk, bardzo dawno założonych, które trzeba było stopniowo odnawiać.
 
   
 
 
        Gleba była bardzo urodzajna i w kulturze, a łąki dawały dużo doskonałego siana. Zbierano również i pokos z części pastwisk, a także założony został niewielki lucernik, z którego zbierano siano. W sumie poza paroma wagonami otrąb pszennych oraz w latach bardzo suchych - kilku wagonów pełnego różnych ziół siana z Bieszczad, paszy i ściółki wystarczało dla posiadanego inwentarza (25-35 klaczy z przychówkiem, 20 krów, 20 koni roboczych oraz dwudziestu kilku krów pracowników). Zbudowana Albigowa była w prostokącie, wolne zaś przestrzenie pomiędzy budynkami wypełnione były murem z czerwonej cegły, zamykającym, cały obiekt. Budynki były malowane na biało. Taki panował zwyczaj w całych dobrach łańcuckich. Długie ściany prostokąta wypełnione: z jednej strony budynkiem, w którym mieściły się obora, stajnia dla koni roboczych i magazyn nawozów mineralnych, maszyn i innych rzeczy. Z drugiej strony stała bardzo długa stajnia dla koni zarodowych, licząca ogółem 40 boksów i trzy niewielkie biegalnie, w które można było wcisnąć na siłę 40 źrebiąt (w 1953 roku wybudowano poza obrębem prostokąta stajnię z dwoma oddziałami dla ogierków).
 
         W środku podwórza mieściła się jeszcze stajnia boksowa "wyścigowa", w której zazwyczaj zimowała stajnia wyścigowa generała Andersa. Gospodarstwo posiadało dwie głębinowe studnie: jedną obok obory poruszaną kieratem oraz drugą poruszaną korbą przez 2-4 masztalerzy (następnie silnikiem elektrycznym), która znajdowała się przed stajnią zarodową. Ciekawe było położenie samego obiektu. Wyglądało to tak jakby ktoś w ogromnej miednicy postawił do góry dnem małą miseczkę, a na niej umieszczone były zabudowania. Niestety stadnina miała mało drzew. Rosły one tylko przy wjeździe do obiektu oraz obok domu mieszkalnego, a także w szczycie stajni zarodowej oraz wzdłuż drogi prowadzącej przez pola do leśniczówki.
   
 
      Dnia 16 listopada 1947 roku przyszły do Albigowej pierwsze konie czystej krwi arabskiej z Nowego Dworu (4 klacze). Następnie dwa dni później przybyło z Posadowa 16 klaczy z przychówkiem. W 1948 roku nadeszły jeszcze z Nowego Dworu 2 klacze i 3 klacze z toru wyścigowego.

Na dzień 1 stycznia 1949 roku stadnina liczyła 25 klaczy wywodzących się z następujących linii: Janów Podlaski.
Doskonałe:
•  
Wilga 1938 (Ofir - Jaskółka II) - matka szeregu cennych klaczy z Carmen 1942 (po Trypolis)
•  
Ofirka 1938 (Ofir - Fryga II) - matka cennych klaczy oraz ogiera Orzeł 1963 (po Pietuszok) sprzedanego do USA.
•  
Canaria 1942 (Trypolis - Saga) matka doskonałych klaczy i ogierów x Celebes 1949 i Karmin 1952 (oba po Witraż) sprzedanego do RFN.
   
Ellora1950
Elzunia1951
Celina1949.
   
Dużo słabsze:
•  
Norma 1932 (Hardy - Freja) z córką Enorme 1944 po Trypolis
•  
Sokora 1936 (Hardy - Halina), która dawała tylko konie dzielne na torze wyścigowym - Semen 1956 (po Laur) wygrał Derby i 2 razy Nagrodę Porównawczą.
   
Arfa1947
Arfa 1947
Bandola1948
   
Powiększ zdjęcie
         Niestety dwie pierwsze z nich łączone szereg razy w zbyt bliskim pokrewieństwie, nie odegrały w Albigowej roli do której były predysponowane. Babolna 4 klacze. Wszystkie cztery pozostawiły w Albigowej swoje córki.
Najcenniejszymi okazały się Bulwa 1937 (Kuhailan Zaid Siglavi Bagdady) założycielka doskonałej rodziny, od niej wywodzą się znana Algeria 1971 oraz Probat 1975 i Bona 1937 (Kuhailan Zaid - 23 Mersuch I) matka ogiera Como. Niewiele im ustępowały hodowlanie roślejsze i poprawniejsze eksterierowo: Balia 1936 (Kuhailan Zaid - 25 Kemir) matka doskonałego Boligorda 1950 sprzedanego do Rumunii i cennej klaczy Celia 1949, oraz Bryła 1939 (Kuhailan Zaid - 24 Koheilan IV).
Wszystkie 4 odeszły w 1951 roku do Babolny.

          Wkład pierwszej z nich jest szczególnie znaczący w polskiej hodowli. Ujazd 5 klaczy. Doskonała Elza 1942 (Rusim Pierwszy - EI Zabibe) matka niezmiernie cennych córek (Celim 1949, Ellom 1950 i Elżunia1951). Rasima 1943 (Itasim Pierwszy - Sardhana) założyła cenną rodzinę przez swoją wnuczkę Złotą Iwę 1958. Znacznie słabsze i Abuza 1935 (Fetysz - Fasila) z córką Rabdą 1943 po Rusim Pierwszy i Katona 1941 (Lowelas - Khamza). Krew Elzy można znaleźć w szeregu polskich ogierów i klaczy.
Pełkinie 6 klaczy. Cenne Gahdar 1942 (Wielki Szlem - Gadila) matka ogiera Abu Afas 1947, Mira 1942 (Wielki Szlem - Hirfa) matka ogiera Mir Said 1953 ovaz Musailima 1942 (Wielki Szlem - Tęcza) i Mlecha Pełkińska 1942 ( Wielki Szlem - Zorza Pełkińska), matki tylko klaczy. A także bezprzedmiotowe Atszlemra 1944 (Wielki Szlem - Atfa) i Buszlemra 1944 (Wielki Szlem - Bussorach). Właściwie cała ta stawka nie odegrała większej roli w Albigowej. Dobużek 2 klacze. Cenna Karmen II 1937 (Koheilan I - Kasyda) matka doskonałej Karramby 1951 (po Witraż), która w stadninie pani Lindsay w Wielkiej Brytanii była najcenniejszą klaczą oraz niezłej Kreolki 1957 (po Nabory, a także dużo słabsza Kalja 1942 (Drop Kaszma) , która w Albigowej nic cennego nie dała. Gumniska 1 klacz. Ferha 1943 (Kuhailan Abu Urlcub - Udżda). Mało urodziwa i słabszego eksterieru, ale o niezmiernie cennym rodowodzie (w II pokoleniu posiadała trzech przodków or. ar.). Dała ogiera Faher 1953 (po Trypolis) oraz dwie córki, które niestety zostały wykorzystane w hodowli. Kraśnica 1 klacz.
Powiększ zdjęcie
Bulwa 1937
Balia 1936 Bona1937
Powiększ zdjęcie
Bulwa1937
Bulgotka1951
       Doskonała Bałałajka 1941 (Amurath Sahib Iwonka III). Matka szeregu cennego potomstwa, na czele wybitnej polskiej klaczy Bandola 1948 i wybitnego w USA ogiera Bask 1956. Bardzo zasłużona dla hodowli nie tylko polskiej, ale i światowej.
Powiększ zdjęcie
 
Bałałajka 1941
Powiększ zdjęcie Powiększ zdjęcie
Powiększ zdjęcie
Bask 1956
Bask 1956
Bask 1956
     
 
 

Bandola 1948 ( Witraż- Bałałajka) siwa. Jedna z najwybitniejszych i najpiękniejszych matek stadnych, nazywana "Królową Polskich Arabów".

Bandola była jak piękność trochę próżna. Lubiała, by ją podziwiano. Czarowała oglądających ją swoją urodą. Miała jednak bardzo niezależny charakter oraz zbyt dużo temperamentu... Bandola była zawsze dużą indywidualnością. Buńczuczna, potrząsając przeczącym ruchem głową, starała się zawsze robić to, na co miała ochotę.
Bandola 1948
   
 Bandola lubiła być podziwiana, ale szybko ją to nudziło. Niecierpliwiła się i trudno było ją sfotografować w młodym wieku. Gdy już stałą się stateczną matroną, w dodatku bez przerwy przez wszystkich podziwiana, przyzwyczaiła się do hołdów i charakter jej uległ pewnym zmianom na korzyść. Bandola reprezentowała własny, niepowtarzalny typ. Można się było w niej dopatrzyć pewnych cech ojca bardziej niż matki... Łączyła w sobie ogromną urodę z kalibrem i ramionami, jak żadna córka Witraża. Wydaje się, że ta jej moc, ogromna indywidualność dowodziły posiadanego potencjału genetycznego i w połączeniu ze wspomnianą już męskością predysponowały na matkę ogierów"
     Albigowa posiadała w 1949 roku zapewne najcenniejszy materiał wyjściowy, jaki posiadała wówczas Polska. Sukcesywnie przybywały z toru na remont doskonałe córki Witraża, pochodzące od albigowskich klaczy, które podnosiły jeszcze wartość hodowlaną stadniny.
     
 
      W latach 1948-1951 wcielono do stadniny 8 klaczy po ukończeniu prób dzielności na torze wyścigowym. Były to hodowli: Pełkinie 3 córki Wielkiego Szlema - przeciętne Atszlemra 1944 i Baszlemra 1944 oraz cenniejsza Wielka Zorza (matka ogiera Wiraż) - Arwila 1947, arfa 1947 urodzona w stadninie Janowskiej, ale jeszcze zapisana na Kraśnicę córka Witraża i Bałajki , oraz bezprzedmiotowa Anomalia 1947.
Wilga 1938
Kaja 1942 i
Kamelia 1951
Arwistawa1958
   
          W grudniu 1951 roku odeszły klacze babolońskie do swojej macierzystej stadniny.

         W 1957 roku w ramach wymiany odeszły do Michałowa klaczy: Canaria 1942 , Bint Canaria 1948 i Karmen II 1937 oraz do Nowego Dworu : Bryssaga 1950, Gastromia 1946, Mussailima 1913, Rokiczana 1953 i Wielka Zorza 1945.


         W 1956 roku zostały zakupione klacze z Tierska i Pikorowa 1953 - wyeliminowana z hodowli w 1960 roku i Pewica 1953 (Priboj Włodarka), która bardzo zasłużyła się w hodowli, dając ogiery i klacze.
W 1957 roku odeszło 5 klaczy (zmniejszono stan klaczy) do nowo zorganizowanej stadniny Instytutu "Zootechniki w Rymanowie. Były to: Anomalia 1917, Córa Mlechy 1949, Bonita 1950, Orla 1951 i Femina 1952. Niestety w 1958 roku stadninę tą zlikwidowano, a konie sprzedano z licytacji na targu w Sanoku. W czasie istnienia stadniny było tam czynnych 15 ogierów czołowych, miej lub bardziej cennych.
Wilga 1938
Bona 1937

       Pierwszym ogierem, który przyszedł z Posadowa wraz z klaczami był gniady Witraż 1939 (Ofir Makata). Wymiary 153-180-19. Koń ogromnej urody i klasy. Przepiękna głowa osadzona na nieco grubej, wygiętej szyji. Szerokie czoło, duże nozdrza, prześliczne oko, nieduże rzeźbione uszy. Bardzo wyraźny kłąb, nieco miękka nerka. Niewielki podkrój przednich nóg, który potrafił przekazać potomstwu. Stanowił w Albigowej w latach 1948-1955,  w sumie 8 lat. W Albigowej pozostawił 18 doskonałych klaczy, klasy międzynarodowej, a pięć z nich dało aż l0 ogierów czołowych. Szereg jego synów sprzedano na eksport. Z nich wyróżniał się Bask 1956 (Champion USA na pokazach oraz ojciec championów championek).
Witraż 1939
 
 
       W Stadninie Koni Albigowa urodziło się ogółem 14 roczników źrebiąt. Wśród nich było aż 11 ogierów czołowych, na czele ze znakomitym Celebsem 1949 . W Albigowej urodziło się również szereg cennych klaczy, na czele z Bandolą 1948, Celiną 1949, Ellorą 1950, Etną 1959 i Penzą 1959, nie sposób ich wszystkich wyliczyć.
         Konie w Albigowej wygrały razem 17 nagród klasycznych: 6 razy Derby, 5 razy Oaks i 6 razy Porównawczą. W roku 1953 roku został zwolniony ze względu na swoją służbę w "sanacyjnym" wojsku dyrektor Kazimierz Małecki, a na jego miejsce przyszedł Józef Jakubowski, który w roku 1955 odszedł do Kobylina.
       Dyrektorem Albigowej w latach 1956-1960 był Franciszek Mieszkowski, który przechodząc na emeryturę przekazał swoją funkcję Adamowi Niedziałkowskiemu. Pełnił on funkcję dyrektora, aż do likwidacji Stadniny Koni w Albigowej.
 
         Latem 1961 roku Konie czystej krwi arabskiej z Albigowej przeniesiono do Stadniny Koni w Janowie Podlaskim (21 klaczy z przychówkiem) i Michałowie.
 
http://www.janow.arabians.pl
 
      Na ich miejsce przyszły do Albigowej z Zagórzyc klacze Furioso-przedświtaki, które przebywały tam do 1966 roku, kiedy to stadninę zlikwidowano, a obiekt idealny do hodowli przekazano do Instytutu Sadownictwa.  Na miejscu stadniny powstał jeden z terenowych oddziałów Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach.
 
Zdjęcia ze zbiorów
Romana Pankiewicza
Powiększ zdjęcie
 
Bask -  hotel dla koni
 
Reconal - Rozwi±zania technologiczne
Zareklamuj swóją firmę, ofertę !!!

 

projekt i wykonanie:NetCom
do góry»